Studio MOTYL.styl
Recepcja:
Każdy z nas podlega wpływom otoczenia, reagujemy na to, co nas otacza oraz na to jak zmienia się środowisko wokół nas. Możemy zauważyć, jak nasze ciało reaguje na zmiany pogody, temperatury, ciśnienia, wilgotności powietrza, ilości światła oraz to, jak w zależności od tych zmian reaguje nasza psychika. Większość z nas w ponure deszczowe dni czuje się osłabiona i zmęczona, fizycznie i psychicznie, czasem rozdrażniona, czasem smutna. Jeśli taka aura utrzymuje się przez dłuższy czas, mamy wrażenie, że dosięga nas depresja sezonowa, np. jesienna.
Depresja jesienna najczęściej pojawia się pod koniec października i może utrzymywać się do stycznia-marca, kiedy to dni stają się już nieco dłuższe. Objawy są typowe jak w depresji (brak energii, smutek, przygnębienie, nadmierna senność), ale najczęściej ustępują samoistnie, bez leczenia, pod wpływem zmian w pogodzie. Nie jest łatwo odróżnić zmian, którym podlegamy wszyscy od takich, które wymagają już leczenia specjalistycznego. Najwygodniej przyjąć kryteria adaptacyjności, czyli przystosowania się do naszej sytuacji życiowej. Można więc powiedzieć, że jeśli ww. objawy występują, odczuwamy je, ale nie sprawiają nam większych trudności życiowych - są sytuacją normalną, fizjologiczną i nie wymagają leczenia. Jeśli jednak w znacznym stopniu utrudniają nam wykonywanie obowiązków domowych lub zawodowych lub powodują, że wykonujemy je znacznie mniej sprawnie, a także uniemożliwiają nam odczuwanie przyjemności z rzeczy, które do tej pory taką przyjemność sprawiały - z pewnością wymagają interwencji.
Po pierwsze to zaakceptować objawy, czyli dać sobie "wewnętrzną zgodę" na to, żeby przez jakiś czas funkcjonować mniej sprawnie, taki jest bowiem rytm biologiczny człowieka i tak organizm człowieka przystosowuje się do życia w środowisku z czterema porami roku (inaczej jest w strefach klimatycznych, gdzie 4 pory roku nie występują).
Po drugie, powinniśmy zadbać o właściwe wykorzystanie światła naturalnego, to znaczy szczególnie od rana, jak najwięcej czasu spędzać w pomieszczeniach oświetlonych naturalnym światłem. Można stosować również specjalne lampy do fototerapii, które potrafią „uzupełnić brakującą ilość światła", pod warunkiem, że barwa światła takiej lampy jest zbliżona do barwy światła słonecznego. W praktyce należy korzystać tylko ze specjalnych i atestowanych lamp do fototerapii. Najczęściej wystarczy wtedy od 15 do 30 minut naświetlania rano, w zależności od mocy lampy i ewentualne uzupełnienie 15-30 minut po południu (ale nie wieczorem).
Trzecim sposobem radzenia sobie z objawami depresji sezonowej jest aktywność fizyczna. Najlepsza pod tym względem jest aktywność aerobowa przy tętnie 120-140 na minutę przez około 30-40 minut dziennie. Taka aktywność zwiększa poziom serotoniny, głównego czynnika odpowiedzialnego za objawy depresji sezonowej. Dodatkowo po takim wysiłku pojawi się również wyższy poziom endorfin (substancji odpowiedzialnych w mózgu za poczucie błogości i radości) oraz cytokin poprawiających naszą odporność na infekcje.
Idealne byłoby połączenie wszystkich trzech metod zapobiegania sezonowym zmianom nastroju, ale jeśli uda się wprowadzić choć jedną z nich np. regularną aktywność fizyczną, to efekt i tak powinien być odczuwalny.
Podsumowując - można jeszcze zaznaczyć, że jeśli wszelkie opisane powyżej sposoby zawiodą lub natężenie objawów jest tak duże, że uniemożliwia codzienne funkcjonowanie, to nie zwlekając należałoby udać się do psychiatry w celu otrzymania odpowiedniej pomocy.
lek. med. Michał Michałowski
Poradnia Psychosomatyczna "Prohominis" Poznań
www.prohominis.pl